Rozumiesz, o czym mówią, masz własne zdanie i wiesz nawet, co chciałabyś powiedzieć. Problem pojawia się chwilę później: zanim ułożysz odpowiednie zdanie po angielsku, ktoś inny zaczyna mówić i rozmowa idzie dalej.
Brzmi znajomo? To jeden z częstszych problemów osób, które znają angielski całkiem dobrze, ale zaczynają używać go regularnie w pracy. Problemem nie zawsze jest brak słownictwa. Często chodzi o tempo prawdziwej rozmowy.
Nie czekaj na idealne zdanie
Podczas spotkania nie masz kilku minut na przygotowanie odpowiedzi. Rozmowa dzieje się teraz. Jeśli próbujesz najpierw stworzyć perfekcyjne zdanie, sprawdzić czas gramatyczny i znaleźć najlepsze możliwe słowo, możesz po prostu nie zdążyć go wypowiedzieć.
Dlatego podczas nauki Business English warto ćwiczyć nie tylko słownictwo, ale również reakcję. Najpierw zacznij mówić, potem rozwijaj wypowiedź.
Przydatne mogą być bardzo proste zwroty:
- Can I add something here? – Czy mogę coś dodać?
- From my perspective… – Z mojej perspektywy…
- I’d like to add one thing. – Chciałabym dodać jedną rzecz.
To wystarczy, żeby „zarezerwować” sobie miejsce w rozmowie.
Co powiedzieć, kiedy potrzebujesz chwili?
Cisza podczas rozmowy w języku obcym potrafi wydawać się bardzo długa. Dlatego dobrze mieć kilka zwrotów, które dają Ci kilka dodatkowych sekund.
Możesz użyć na przykład: Let me think for a second, That’s a good question albo Let me put it this way…
Nie są to żadne językowe sztuczki. Native speakerzy również korzystają z takich konstrukcji. Różnica polega na tym, że robią to automatycznie.
Nie rozumiesz? Dopytaj
Wiele osób boi się przyznać podczas spotkania, że czegoś nie zrozumiało. Szczególnie jeśli pozostali uczestnicy wydają się nie mieć problemu.
Tylko że udawanie, że wszystko jest jasne, zwykle prowadzi do większego problemu kilka minut później.
Możesz powiedzieć:
- Could you clarify what you mean by…?
- Could you say that again, please?
- Just to make sure I understood correctly…
To nie świadczy o słabym angielskim. To normalna część profesjonalnej komunikacji.
Jak nie zgodzić się po angielsku?
Nie musisz zaczynać każdej różnicy zdań od „Sorry, maybe I’m wrong…”. Możesz być uprzejma i jednocześnie konkretna.
Przydadzą się zwroty takie jak:
- I see your point, but I look at it slightly differently.
- I’m not sure I completely agree.
- Another way of looking at it could be…
Business English nie polega na używaniu możliwie najtrudniejszych słów. Polega między innymi na tym, żeby umieć dopasować język do sytuacji.
Naucz się języka swojego stanowiska
Jeżeli regularnie uczestniczysz w podobnych spotkaniach, zacznij obserwować, jakie sytuacje powtarzają się najczęściej. Być może raportujesz wyniki, pytasz o terminy, wyjaśniasz problemy, przedstawiasz rekomendacje, omawiasz budżet albo negocjujesz zakres projektu.
Zamiast uczyć się przypadkowych list Business English, możesz zbudować własny bank zdań i konstrukcji, których naprawdę potrzebujesz.
Spotkanie po angielsku nie jest egzaminem
Nie dostaniesz punktu mniej za prostsze słowo. Nikt nie zatrzyma spotkania, żeby sprawdzić, czy użyłaś właściwego czasu.
Twoim celem jest przekazać informację, zrozumieć rozmówców i aktywnie uczestniczyć w rozmowie. A swoboda przychodzi z praktyką.
Podczas programu TalkBizEnglish – Angielski do pracy pracujemy właśnie na takich sytuacjach: spotkaniach, prezentacjach, negocjacjach, small talku i komunikacji potrzebnej w prawdziwym środowisku zawodowym.
Jeżeli chcesz sprawdzić, czy taki sposób pracy będzie odpowiadał Twoim potrzebom, możesz umówić się na bezpłatną konsultację.