„Uczyłam się angielskiego w szkole, ale to było dawno.” To jedno ze zdań, które bardzo często słyszę podczas konsultacji. Zaraz potem pojawiają się kolejne: „Dużo rozumiem, ale nie umiem się odezwać”, „Kiedy czytam, wszystko wygląda znajomo”, „Mam wrażenie, że kiedyś umiałam więcej”.
Jeśli brzmi znajomo, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Najprawdopodobniej nie zaczynasz od zera. Twój angielski nie zniknął. Część wiedzy po prostu od dawna nie była używana. I właśnie dlatego powrót do nauki języka angielskiego jako osoba dorosła powinien wyglądać inaczej niż pierwsze lekcje w szkole.
Nie próbuj najpierw „przypomnieć sobie całego angielskiego”
To bardzo kuszące. Najpierw powtórzę wszystkie czasy, potem słownictwo, jeszcze gramatykę, a kiedy już wszystko sobie przypomnę, zacznę mówić.
Tylko że ten moment może nigdy nie nadejść. Język jest zbyt szeroki, żeby najpierw nauczyć się wszystkiego, a dopiero później zacząć go używać. Znacznie skuteczniej jest robić jedno i drugie równocześnie: przypominać sobie potrzebne struktury i od razu wykorzystywać je podczas rozmowy.
Bo mówienie nie jest nagrodą za ukończenie nauki. Mówienie jest częścią nauki.
Zacznij od pytania: po co właściwie potrzebujesz angielskiego?
„Chcę lepiej znać angielski” brzmi jak cel, ale trudno na jego podstawie stworzyć dobry plan. Warto zejść poziom niżej i zastanowić się, w jakich sytuacjach język ma Ci się naprawdę przydać.
Może chcesz swobodniej podróżować, rozmawiać z zagranicznymi znajomymi, zmienić pracę, uczestniczyć w spotkaniach po angielsku, prowadzić prezentacje albo przestać stresować się, kiedy ktoś niespodziewanie zwraca się do Ciebie po angielsku.
Im bardziej konkretny cel, tym łatwiej zdecydować, czego naprawdę potrzebujesz. Osoba przygotowująca się do rozmowy o pracę nie musi uczyć się dokładnie tego samego co ktoś, kto chce swobodnie porozumiewać się podczas wakacji.
Dorośli często wiedzą więcej, niż im się wydaje
Widzę to regularnie. Na początku ktoś mówi: „Ja naprawdę nic nie pamiętam”, a chwilę później rozumie moje pytanie, rozpoznaje konstrukcję, przypomina sobie słowo i buduje pierwsze zdanie.
Problemem bardzo często nie jest brak wiedzy. Jest nim brak automatyzmu.
Po polsku nie zastanawiasz się nad każdym zdaniem przed wypowiedzeniem go na głos. Po angielsku możesz próbować zrobić dokładnie to: najpierw stworzyć zdanie w głowie, sprawdzić gramatykę, dobrać najlepsze słowo i dopiero wtedy je powiedzieć. W prawdziwej rozmowie zwykle nie ma na to czasu.
Dlatego potrzebujesz przede wszystkim praktyki używania języka, a nie kolejnych godzin analizowania go.
Nie bój się prostych zdań
To szczególnie trudne dla osób dorosłych, które zawodowo są kompetentne, wykształcone i przyzwyczajone do precyzyjnego wyrażania swoich myśli. Po polsku możesz powiedzieć dokładnie to, co chcesz. Po angielsku Twoje możliwości są na początku trochę mniejsze i to potrafi frustrować.
Ale proste zdanie nie oznacza prostej myśli. Nie musisz brzmieć jak podręcznik do poziomu C1, żeby skutecznie się komunikować. Najpierw powiedz to, co potrafisz. Potem stopniowo rozwijaj język, którego potrzebujesz.
Regularność jest ważniejsza niż wielkie zrywy
Dwie godziny angielskiego raz na kilka tygodni nie zastąpią regularnego kontaktu z językiem. Nie oznacza to jednak, że każdego dnia potrzebujesz godzinnej lekcji.
Kilka minut słuchania, krótki artykuł, powtórka kilku wyrażeń, podcast podczas spaceru albo kilka zdań wypowiedzianych na głos to małe działania, które dużo łatwiej utrzymać. A właśnie regularność sprawia, że angielski stopniowo przestaje być czymś obcym i zaczyna wracać do codzienności.
Zajęcia indywidualne czy grupowe?
Nie ma jednej odpowiedzi dobrej dla każdego. Zajęcia indywidualne dają możliwość bardzo precyzyjnego dopasowania programu do Twoich potrzeb, tempa i celu. Sprawdzą się szczególnie wtedy, kiedy masz konkretną sytuację zawodową, termin rozmowy kwalifikacyjnej albo potrzebujesz dużej elastyczności.
Zajęcia grupowe dają natomiast regularny kontakt z różnymi osobami i dużo naturalnych sytuacji komunikacyjnych. Dla wielu osób właśnie możliwość rozmowy nie tylko z lektorem jest ogromną wartością.
Najważniejsze, żeby forma zajęć pomagała Ci osiągnąć Twój cel, a nie była wybrana tylko dlatego, że „tak zawsze wygląda kurs angielskiego”.
Czy warto wracać do angielskiego po latach?
Oczywiście. I naprawdę nie ma znaczenia, czy ostatnia regularna lekcja była trzy, dziesięć czy dwadzieścia lat temu.
Nie musisz odzyskać całej dawnej wiedzy w pierwszym miesiącu. Nie musisz mówić perfekcyjnie. Nie musisz też najpierw „przygotować się do kursu”. Możesz zacząć dokładnie z tego miejsca, w którym jesteś teraz.
Jeżeli interesuje Cię angielski dla dorosłych w Krakowie lub online, możesz zacząć od bezpłatnej konsultacji. Najpierw porozmawiamy o Twoim celu, dotychczasowych doświadczeniach i tym, gdzie angielski najbardziej Cię dziś blokuje. Dopiero później dobierzemy odpowiednią drogę.